Transmisja Niedzielnych Świątecznych Mszy o 10:00 dostępna w zakładce
Przed I Synodem Diecezji Bydgoskiej
Ksiądz: DAJ SŁUGOM TWOIM GŁOSIĆ SŁOWO TWOJE
Motto: A teraz spójrz Panie, na ich groźby i daj sługom Twoim głosić słowo Twoje z całą odwagą, gdy Ty wyciągać będziesz swą rękę, aby uzdrawiać i dokonywać znaków i cudów przez świętego Sługi Twego, Jezusa. (Dz 4, 29-30)
Pierwszy synod diecezji bydgoskiej jest czasem, w którym cała wspólnota Kościoła – świeccy, osoby konsekrowane i kapłani – staje razem przed Panem, aby pytać Go o drogę. Synod nie jest zebraniem ekspertów, ale modlitewnym wsłuchiwaniem się w Ducha Świętego. A jednym z ważnych tematów, które zostaną podjęte, jest misja kapłanów posłanych do uprawy Pańskiej winnicy.
Kapłan wobec wyzwań współczesności
Apostołowie prosili Boga o odwagę, ponieważ doświadczali nacisków, lęku i niezrozumienia. Dzisiejszy świat nie jest inny. Kapłani również spotykają się z „groźbami” – nie zawsze wprost, ale często w formie presji, zniechęcenia, fałszywych oskarżeń, szyderstwa, czy prób odebrania im autorytetu. Niekiedy są to także subtelne pokusy: zmęczenie, samotność, wypalenie, poczucie braku owoców. Synod ma pomóc nazwać te trudności, aby nie były tematem tabu. Kościół nie boi się prawdy – także tej trudnej. Kapłan nie jest superbohaterem, ale człowiekiem, który potrzebuje modlitwy, wsparcia i wspólnoty. Jego siła nie płynie z własnych zdolności, lecz z łaski Chrystusa.
Dlaczego modlitwa za kapłanów jest tak ważna
Gdy Apostołowie prosili o odwagę, nie prosili o łatwiejsze warunki, ale o serce zdolne głosić Ewangelię mimo przeciwności. To jest również zadanie dla nas – modlić się, aby kapłani byli wierni, radośni i pełni Ducha Świętego. Bez modlitwy wiernych kapłan staje się jak żagiel bez wiatru. Wspólnota parafialna może stać się dla swoich duszpasterzy miejscem umocnienia. Czasem wystarczy dobre słowo, uśmiech, zapewnienie o modlitwie, a czasem konkretna pomoc w codziennych obowiązkach. Kapłan nie jest „od wszystkiego” – jest po to, by prowadzić do Boga. Resztę możemy i powinniśmy współtworzyć razem.
Synod jako przestrzeń wsparcia i odnowy
Synod diecezjalny ma na celu m.in. umocnić więź między kapłanami a wiernymi, aby parafie były prawdziwymi rodzinami wiary. To nie jest troska tylko o księży – to troska o cały Kościół. Gdy kapłan jest umocniony, umacnia się cała wspólnota. Gdy kapłan głosi Słowo z odwagą, Słowo to przemienia serca. Gdy kapłan żyje blisko Chrystusa, prowadzi do Niego innych.
„Wyciągnięta ręka Boga”
W modlitwie Apostołów pojawia się piękny obraz: Bóg wyciąga swoją rękę, aby uzdrawiać. To właśnie On jest źródłem wszelkiej odnowy. To On ma być w centrum naszego życia. Synod nie jest więc projektem administracyjnym, ale duchowym wydarzeniem, w którym prosimy Boga, aby dotknął naszej diecezji, naszych parafii i naszych serc. Niech ten czas stanie się okazją do wdzięczności za kapłanów, których Bóg postawił na naszej drodze. Niech będzie także zachętą, byśmy wspólnie – świeccy i duchowni – budowali Kościół, w którym każdy czuje się odpowiedzialny za misję głoszenia Ewangelii.
(Ks. Łukasz Kucharski)
Nowenna Pompejańska
Nowenna Pompejańska nazywana jest też nowenną „nie do odparcia”, ponieważ Matka Boża złożyła obietnicę, że każdy, kto przez 54 dni odmówi różaniec, prosząc o konkretną łaskę – otrzyma ją.
Nowenna to dziewięciodniowe nabożeństwo odmawiane zazwyczaj w jednej konkretnej intencji. Nowenna pompejańska jest specyficzną modlitwą, bo składa się z sześciu nowenn.
Powstała prawdopodobnie w Pompejach i została rozpropagowana przez dominikańskiego tercjarza bł. Bartłomieja Longo. Jako student związał się z ruchem satanistycznym, który dość mocno działał w ośrodkach akademickich. Był zafascynowany okultyzmem i doszedł nawet do wtajemniczenia na poziomie kapłana. Wiele grup studenckich w Neapolu oraz innych ośrodkach w krajach zachodniej Europy podlegało wtedy wpływom ruchów masońskich i satanistycznych.
Błogosławiony Bartłomiej Longo dwa lata trwał w tych praktykach. Przeżywał wielkie ciemności, chciał popełnić samobójstwo. Znajomy katolik umówił go w końcu na spotkanie z księdzem, który przekonał Bartłomieja, że musi powierzyć się Matce Bożej. I rzeczywiście tak uczynił. Wyszedł z ciemności, ale przez cały okres nawrócenia mocno przeżywał swoje odejście od Boga i miał straszne pokusy rozpaczy.
Kiedyś przyjechał do Pompejów, gdzie znajoma prosiła go, by zajął się terenem, który dzierżawiła. Podjął się tego zadania i gdy tam przebywał, nadal przeżywał ogromne ciemności. W pewnym momencie usłyszał słowa: „Jak będziesz się modlił na różańcu i propagował Różaniec, to Ja cię z tego uleczę”. To były słowa Matki Bożej. Zaczął odmawiać Różaniec i odzyskał spokój. W Pompejach odbudował kościół, wybudował sanktuarium Matki Bożej, do którego przywiózł obraz Matki Bożej Różańcowej ze św. Dominikiem. Pewnego dnia przyszła do niego kobieta, która została uzdrowiona za pośrednictwem Matki Bożej. W chorobie usłyszała wskazanie, że powinna modlić się na różańcu przez 54 dni. Pierwsze 27 dni miała prosić o uzdrowienie, a przez kolejne 27 dni miała dziękować. Po 54 dniach została uzdrowiona. Przyszła i opowiedziała o tym Bartłomiejowi. On natomiast zaczął w Pompejach propagować nowennę zwaną dzisiaj pompejańską. Papieże uznali tę nowennę oraz objawienia z nią związane jako prawdziwe ze względu na ogromną skuteczność.
Jak się modlić? Nowenna pompejańska trwa 54 dni. Każdego dnia odmawiamy trzy części różańca świętego (radosną, bolesną i chwalebną). Jeśli ktoś chce, może odmawiać czwartą część z tajemnicami światła. Przed rozpoczęciem różańca wymieniamy najpierw intencję (tylko jedną), a następnie mówimy: „Ten różaniec odmawiam na Twoją cześć, Królowo Różańca świętego”.
Odmawiamy modlitwy początkowe różańca (Wierzę w Boga, Ojcze Nasz, 3 Zdrowaś Mario, Chwała Ojcu) – jeden raz na początku nowenny w danym dniu.
Odmawiamy różaniec – wszystkie 15 tajemnic (do nowenny pompejańskiej można dołączyć również tajemnicę światła). Nie trzeba odmawiać wszystkich tajemnic za jednym razem – modlitwę można podzielić, np. na pory dnia. Po zakończeniu każdej części różańca odmawiamy modlitwy: błagalną bądź dziękczynną.
Modlitwy błagalne (odmawiane pierwsze 27 dni) i dziękczynne (kolejne 27 dni) w Nowennie Pompejańskiej:
Modlitwy końcowe w trakcie części błagalnej: Pomnij o miłosierna Panno Różańcowa z Pompejów, jako nigdy jeszcze nie słyszano, aby ktokolwiek z czcicieli Twoich, z Różańcem Twoim, pomocy Twojej wzywający, miał być przez Ciebie opuszczony. Ach, nie gardź prośbą moją, o Matko Słowa Przedwiecznego, ale przez święty Twój różaniec i przez upodobanie, jakie okazujesz dla Twojej świątyni w Pompejach wysłuchaj mnie dobrotliwie. Amen.
Modlitwy końcowe w trakcie części dziękczynnej: Cóż Ci dać mogę, o Królowo pełna miłości? Moje całe życie poświęcam Tobie. Ile mi sił starczy, będę rozszerzać cześć Twoją, o Dziewico Różańca Świętego z Pompejów, bo gdy Twojej pomocy wezwałem, nawiedziła mnie łaska Boża. Wszędzie będę opowiadać o miłosierdziu, które mi wyświadczyłaś. O ile zdołam będę rozszerzać nabożeństwo do Różańca Świętego, wszystkim głosić będę, jak dobrotliwie obeszłaś się ze mną, aby i niegodni, tak jak i ja, grzesznicy, z zaufaniem do Ciebie się udawali. O, gdyby cały świat wiedział jak jesteś dobra, jaką masz litość nad cierpiącymi, wszystkie stworzenia uciekałyby się do Ciebie. Amen.
Na koniec odmawiamy modlitwę „Pod twoją obronę” oraz trzy razy z ufnością prosimy: „Królowo Różańca świętego, módl się za nami”.
Nowenna Pompejańska jest szkołą modlitwy i należy odmawiać ją codziennie. Jeżeli z jakiegoś powodu ją przerwiemy, należy zacząć od nowa.
Dlaczego 54 dni? Nowenna kojarzona jest z dziewięcioma dniami modlitw. W przypadku Nowenny Pompejańskiej modlitwa trwa 54 dni. Skąd ta różnica? Matka Boża w objawieniu poleciła odmówić trzy nowenny dziękczynne i trzy błagalne. Daje to 6 nowenn po 9 dni, co daje razem 54 dni.
Nowenna Pompejańska dzieli się na dwie części po 27 dni – część błagalną i dziękczynną. Modlitwie towarzyszy przez cały czas jedna intencja.